czwartek, 30 stycznia 2014

Patrząc na posty facebookowe BRIEF - Co znosi psychika grafika mam wrażenie, że problem przenosi się na wszystkie branże i ludzką podejście do spraw.

Rozmowy z architektami w trakcie budowy są identyczne. Dlatego wprowadziliśmy już dawno u nas w firmie karty materiałowe. Idea jest prosta, KAŻDY element przed wbudowaniem jest składany w postaci Karty materiałowej do Inwestora i pisemnie akceptowany. Chcesz później coś zmienić? Nie ma problemu, przygotowuję wycenę "na biegu".

Diagnoza problemu: Mamy mnóstwo wykształconych ludzi, którzy uciekają od odpowiedzialności. To jest właśnie oznaka niedojrzałości. Ile znacie osób, które potrafią podjąć decyzję ze wszystkimi jej konsekwencjami i trzymać się jej?

Rozwiązanie problemu : nauczać od małego ludzi konsekwencji, odpowiedzialności i umiejętności podejmowania przemyślanych decyzji.

piątek, 30 listopada 2012

Korespondencja z projektantem

"Tylko w skrócie: W rozbudowie w bud 1N,  itd: pod matami grzejnymi w korytarzach  Elektra prowadzi koryta ( bardzo szerokie a miały być tylko wąskie przy ścianie wg P.W.) ,proszę zrezygnować z części zamówienia.  Z konieczności ! mogę zgodzić się na grzejnik elektryczny w tym miejscu. Jak tylko będę wolna, to w szczegółach potwierdzę,ale rozmowy prowadziłam z M. ,bo on tak poszerzył i wie o konieczności grzejnika elektr. bo dojśc w te miejsca  to wielki problem był dla rurek wodnych od początku.. Poprosić jutro aby Pani zrobił wykaz pomieszczeń !!!! Bo my nie damy rady czasowo."

A chcieliśmy tylko zamówić maty grzewcze zgodnie z projektem...

czwartek, 29 listopada 2012

Rozmowa z architektem - ciąg dalszy...

Rzecz dzieje się w biurze, z dala od placu budowy...

Architekt : A te rury pod stropem, ta wentylacja... To ona musi tak iść w różnych kształtach i skręcać? Nie można zrobić jednej prostej rury - tak żeby nie skręcała? Przecież jak człowiek będzie szedł i popatrzy w górę - to zacznie się zastanawiać dlaczego to takie pokręcone ?
Rozmowy z architektami...

Akcja dzieje się w  toalecie dla niepełnosprawnych, budynek publiczny, inwestor też....
Trzeba wiedzieć, iż budynek ten jest modernizacją starego - w związku z tym pozostały nam różne elementy konstrukcyjne takie jak słupy stalowe.
Na miejscu stoją : architekt, wykonawca, inspektor nadzoru...
Sytuacja napięta, architekt patrzy przed siebie wzrokiem tęskniącym za rozumem.
Odzywa się wykonawca :

- Panie architekcie, na środku tej toalety jest słup. To chyba będzie przeszkadzać niepełnosprawnym w korzystaniu z toalety....
- Nieeeee.....
- A ten słup w drzwiach do pomieszczenia obok ?
- Nieeeee......

Kurtyna!

środa, 28 listopada 2012

Wracając do historii...

To, że w trakcie wykonywania inwestycji wprowadza się zmiany dotyczące elementów wykończenia - jest w zasadzie zrozumiałe (choć nie do końca akceptowalne). Wymysły "twórców" zwanych architektami są również dość często spotykane i na szczęście często blokowane przez Wykonawcę i Inwestora.

Ale jak nazwać dostarczenie projektu zmieniającego ilość i przeznaczenie pomieszczeń w budynkach - 5 miesięcy po planowanym pierwotnie terminie zakończenia Inwestycji ? I wmawianie w żywe oczy, przy przekazywaniu dokumentacji, że zmiany są "drobne" i w zasadzie nie wpływają na proces inwestycji? Faktycznie, wystarczy domówić kolejne urządzenia na które czas oczekiwania to 6 tygodni.

Co do mojej ulubionej projektantki, kolejna warta zapamiętania odpowiedź na (wydawałoby się) proste pytanie :
- "To który z dwóch rysunków jest prawidłowy - A czy B?"
- "Nas to nie interesuje, to hydraulika decyduje!".

Tak, wiem, pozostawienie w pytaniu wyboru pomiędzy A i B nie zdaje rezultatu.
Dzień 1 publikacji...

Po dwóch latach od rozpoczęcia pewnej inwestycji w jednym z dużych Polskich miast, postanowiłem opisać - jak wygląda wykonywanie projektu w ramach zamówień publicznych.
Inwestycja rozpoczęła się w 2009 roku - miała zakończyć w czerwcu 2011 roku.
Mamy listopad, projekty wciąż spływają.

Rozmowa pani S. (projektantki) z wykonawcą :
- "Pszepani, a ten wentylator to ma być w końcu ścienny czy kanałowy?"
- "Hehehehe, no wie Pani, w żargonie instalacyjnym to przecież to samo".

Formułowanie pytań które pozornie zostawiają do wyboru jedną z dwóch opcji nie zdaje rezultatu.